Malwa

Malwa została adoptowana w kwietniu 2018 roku.

------------------------------------------

Historia Malwy:

Malwa wróciła z adopcji.

Malwina pomimo kilku miesięcy spędzonych w obecnym domu nadal nie jest u "siebie"... i nie pomaga bardzo duża powierzchnia do biegania, bo bernardyniasty pies kocha przestrzeń, ale NIE W SAMOTNOŚCI... ale nie bez towarzystwa! Suczka ciągnie do ludzi... i pozostawiona sama sobie SAMA na dworze, potrafi znaleźć sposób by szukać tego czego potrzebuje poza ogrodzeniem wielu hektarowego ogrodu...
Ludzie nie zauważają, tego, że suczka szuka kontaktu z nimi... nie chodzi na spacery... do domu nie ma wstępu... a jedynym sposobem na rozwiązanie tej sytuacji jest zamykanie jej w kojcu i żądanie by suczkę zabrać!

To młodziutkie i piękne psisko musi zmienić nie tylko podwórko, ale i dom... a właściwie musi znaleźć DOM i swojego CZŁOWIEKA, bo teraz niestety go NIE MA!
Nie jest psem dla kogoś kto ofiaruje jej jedynie "bardzo dużą powierzchnię do biegania", bo bez człowieka "niestety nie umie korzystać z tego wybiegu" ...
Nie jest psem dla kogoś kto stwierdza jedynie: " My chcieliśmy psa takiego który biega po podwórku i korzysta z niego bez ograniczeń ale niestety na dłuższą chwilę jest to naprawdę bardzo uciążliwe żeby ją non stop pilnować. ..."
Nie jest psem dla kogoś, kto by uzasadnić oddanie psa zaczyna od słów: "jest agresywna", ale objawów agresji nie przedstawia, a jedynie rozpisuje się na temat "nieumiejętności" korzystania przez psa z ofiarowanej ogromnej przestrzeni i "uciążliwości jego pilnowania".

Z informacji obecnego "domu":
... suczka bardzo lubi jazdę samochodem
... nie sprawia problemów przy czesaniu
... nie lubi kotów
... brak informacji o stosunku do innych psiaków...
Mimo tego, że bardzo chce do człowieka, nauczyła się utrzymywać dystans ze swoimi opiekunami...

W związku z obecną sytuacją suczki i aktualną wiedzą o jej zachowaniu, szukamy doświadczonego DOMU, w którym będzie ona członkiem rodziny, a człowiek poświęci jej nie tylko miejsce blisko siebie, ale i czas oraz swoje zainteresowanie... domu bez małych dzieci... bez innych zwierząt.

--------------------

Historia Malwy:

Bardzo długo o nią walczyliśmy… W końcu dostaliśmy decyzję z Gminy o czasowe odebranie suki w typie bernardyna. Malwa jest przyjaciółką niedoli wcześniej odebranej z Policją suki w typie owczarka niemieckiego – Sary. Właściciel nie dbał, nie leczył gdy chorowała, stale utrzymywał na krótkim łańcuchu, nie karmił odpowiednio.

Malwa ma około 3-4 lat, jest przyjaznym psem. Niewątpliwie woli kobiety, mężczyzn w początkowym kontakcie się obawia, dopiero gdy zauważy, że nic jej nie grozi śmielej podstawia głowę do głaskania. Uwielbia głaskanie i przytulanie. Czeka ją nauka chodzenia na smyczy- ciągnie, może zamieszkać z uległym samcem. Najlepiej w domu z podwórkiem. Malwa do psów jest wybiórcza, niektóre lubi, niektóre jej po prostu nie pasują.
W sprawie właściciela obu suk toczy się postępowanie.