Psy adoptowane

Pestka

Pestka została adoptowana w 2018 roku.

-----------------------

Historia Pestki:

Cześć ludzie!
Jestem Pestka i jestem tu nowa. Jeszcze trochę nieśmiała i nieufna, ale pracuję nad tym. Moja historia nie jest kolorowa, nigdy nie była… Zawsze chciałam żeby mój los się odmienił, jeszcze bardziej odkąd nie chodziło tylko o życie moje, ale i moich dzieci, które niedawno urodziłam. Mieszkałam na zagraconym podwórku, nie miałam nawet budy, w zamian za to mnóstwo pcheł. Biegałam ostrożnie wśród szkieł, aby się nie pokaleczyć. Czasem byłam głodna, ale moi sąsiedzi byli bardzo życzliwi i przez płot rzucali mi co nieco. Każdy dzień wyglądał tak samo, towarzyszyła mi tylko sterta śmieci i myśl o tym, czy dziś coś zjem… I wiecie co? Myślałam, że tak musi być i wszystkie psiaki żyją jak ja. Nie czułam się w niczym wyjątkowa, a czas mijał i mijał. Teraz wiem, że się myliłam. Na świecie jest mnóstwo dobrych ludzi, którym los pokrzywdzonych zwierzaków nie jest obojętny. Tacy właśnie zjawili się pewnego dnia i u mnie. Byli w mundurach z łapką na ramieniu. Na początku szczekałam, wiadomo, ale szybko wyczułam, że nie ma potrzeby się bać. Byłam spokojniejsza. Niepokój pojawił się parę chwil później, kiedy mój Pan i nowi ludzie zaczęli iść do moich dzieci, które chciałam ukryć przed wszystkimi, żeby nie stała im się krzywda. Nie wiedziałam co chcą zrobić. Dziś, kiedy sobie to przypominam, wiem jak bardzo ważne jest zaufanie. Czwórka moich maluchów jest bezpieczna. Zabrały je do fajnych domów dobre osoby z fundacji Judyta, a ja jestem na razie w awaryjnym kojcu, zajmuję miejsce dla innego pokrzywdzonego przez człowieka psa dlatego w trybie PILNYM muszę znaleźć dom tymczasowy. Jeszcze nie wiem, co dalej ze mną będzie, gdzie będę na stałe, czy ktoś mnie pokocha, ale nie tak jak wcześniej „na niby”. Chciałabym, żeby ktoś mnie chociaż polubił. Spędził ze mną trochę czasu, może pogłaskał, bo to naprawdę miłe. Nie chce być sama. Moje dzieci na pewno szybko znajdą bezpieczny dom, czuje to. A ja? Pomóż mi.

Koleś

Został adoptowany 27.01.2018 roku.

-------------------------

Historia Kolesia:

Szczeniak został porzucony na jednej ze wsi pod Płockiem. Kobieta która pomogła już nie jednemu bezdomnemu zwierzęciu, znalazła go w krzakach przy swoim płocie. Maluszek ma około 6,5 tygodnia, jest zdrowy. Koleś jest malutki, waży 1,5 kg, sięga niewiele powyżej kostki. Jest wesołym acz jak na swój wiek dosyć spokojnym malcem. Mimo, że ma spokojne usposobienie to jednak „nie da sobie w kaszę dmuchać”, ponieważ potrafi zawarczeć gdy mu się coś nie spodoba . Bardzo łaknie kontaktu z człowiekiem, nie opuszczał by go na krok, uwielbia się przytulać, potrafi przespać całą noc pod warunkiem, że człowiek jest obok niego. Prawdopodobnie wyrośnie na małego, lecz krępego psiaka.
Jest w trakcie odrobaczania, za 2 tygodnie czekają go pierwsze szczepienia.
Kto pokocha malucha?

Adoptując szczenię, zobowiązujesz się do kastracji w odpowiednim wieku.

Szczeniaki

Adoptowane.

------------------------

Trzy kruszynki szukają domów!

Mamy 3 maleńkie suczki, które szukają kochających domów. Mają 10 tygodni, wyrosną na małe psiaki. Odrobaczone, czekają je pierwsze szczepienia. Nie robią szkód, są mega przytulakami. Kto pokocha?


Obowiązuje procedura adopcyjna:
- sprawdzenie domu
- umowa adopcyjna
- adoptując szczeniaka zobowiązujesz się do sterylizacji w odpowiednim wieku!

Rita

Rita została adoptowana w styczniu 2018 roku.

-----------------------------

Historia Rity:

Szczeniaki zostały porzucone w rowie w miejscowości Węgorzewo gm. Mała Wieś. Dwie około 3 miesięczne suczki potraktowane jak śmieci na samym początku swojego psiego życia.
Maluchy znalazła nasza inspektorka, dla jednej z nich znalazła już domek. Teraz szukamy domu dla Rity. Jest to wesoła, bardzo kontaktowa suczka, mimo że człowiek już ją skrzywdził, nie straciła zaufania do ludzi. Lubi się bawić z innymi psami, do kotów jest ciekawska i próbuje z nimi nawiązać kontakt. Waży ponad 5 kilogramów, więc wyrośnie na średniego psiaka. Jest w trakcie nauki czystości, która całkiem nieźle jej idzie

Rita po pierwszym poście znalazła dom, jednak dziecko okazało się być uczulone i psie dziecko znów jest pod naszą opieką, ma teraz około 3,5 miesiąca.


Czy ktoś pokocha małą Ritę?
Warunkiem adopcji jest sterylizacja w odpowiednim wieku.

Mona

Mona została adoptowana w grudniu 2017 roku.

-------------------------------------------

Historia Mony:

Mona ma prawie 6 miesięcy, od 4 miesięcy czeka aż ktoś ją w końcu dostrzeże i powie - Ty będziesz moim najlepszym przyjacielem. Całe rodzeństwo Mony już znalazło kochające domy, a nią nikt się nie zainteresował.


Mała jest skoczna jak sprężynka, wszędzie jej pełno, ciągle w ruchu. Wesolutka, rezolutna, taka iskierka. Uwielbia się wylegiwać pod iglakami (najlepiej w jamie którą sama wykopie ). Zaradna – trochę karmy zje, trochę sobie zakopie na później . Zaszczepiona i odrobaczona. Czeka tylko aż ktoś ją pokocha.

Więcej artykułów…

  1. Diana
  2. Marley
  3. Ares
  4. Kazar