Moli

Trafiła pod naszą opiekę jako 3 miesięczne szczenię w grudniu 2015 roku. Była po wypadku komunikacyjnym, miała zmiażdżoną miednicę i połamane obie tylne łapy. Wówczas nie było wiadomo czy będzie w ogóle chodzić. Przeszła operację, ponad miesiąc musiała spędzić w klatce, która ograniczała jej ruch. Dotarliśmy wówczas do historii Moli, dowiedzieliśmy się, że jako mały szczeniak zdążyła zmienić dom 3 razy.
Moli jeszcze w trakcie leczenia znalazła dom. Niestety ostatnio właściciele postanowili ją oddać. Moli chociaż nie było na początku wiadomo czy w ogóle stanie na własne 4 łapy, okazała się bardzo energicznym i żywiołowym psem, do tego dominującym. Właściciele nie potrafili sobie poradzić z jej naturą, Moli wymyślała sobie zabawy jak terroryzowanie kotów, męczyła starszego psa, później zaczęła robić dziury w siatce i uciekać. Na próby korekty jej zachowań reagowała gryzieniem. Zaczęliśmy jej szukać hotelu z behawiorystą. 12 czerwca Moli trafiła do hotelu Dzika Kępa na Pomorzu. Pani Magda z hotelu przyjechała po małą, w hotelu będą pracować nad jej zachowaniem.
Początkowo w hotelu Moli była wystraszona i niepewna, jednak bardzo szybko się zaaklimatyzowała, uspokoiła się, do opiekunów się cieszy, jest bardzo radosna a z pozostałymi podopiecznymi hotelu dopiero się rozkręca. Właściciele nie spełnili warunku umowy adopcyjnej, czyli nie wysterylizowali Moli. Sterylizację przeszła w ubiegły czwartek, okazało się, że była już zapłodniona. 

Dla Moli oczywiście po raz kolejny szukamy domu, ale takiego NA ZAWSZE!
Moli, ma prawie 2 lata, nie jest złym psem, ona po prostu potrzebuje dużej dozy konsekwencji oraz zainteresowania człowieka. Osoby, która zapewni jej odpowiednią dawkę aktywności, by nie wymyślała sobie sama nieodpowiednich zabaw.

Telefon w sprawie adopcji: 608 734 136