Rubin

Rubin

  • Jestem rudy! – Rubin
  • Rude jest piękne – ktoś
  • Czekam na dom… – Rubin
  • Rude koty szybko znajdują domy! Zaraz go będziesz miał! – ktoś
  • Mam chore nerki… na dom czekam już ponad rok, rudy kolor nie pomaga… – Rubin
  • Ahhh… nie możesz się poddawać, na pewno w końcu go znajdziesz. – ktoś
  • Boję się, że nie… chociaż ze mną calkiem dobrze, po prostu muszę brać leki i chodzić na kontrole do lekarza. Ludzie się boją brać przewlekele chore zwierzęta. – Rubin
  • Ktoś na pewno Cię pokocha, a to, że masz chore nerki nic tu nie zmieni… sprawi, że będzie Cię kochać jeszcze bardziej. Czekaj cierpliwie. – ktoś
  • Myślisz, że ktoś w końcu się znadzie? – Rubin
  • Na pewno – ktoś

Rubin ma około 6 lat, był zostawiony na pastwę losu, aż znalazła go osoba która obok zwierzęcych nieszczęść nie przechodzi obojętnie. Zabrala go, okazało się, że ma przewlekłą niewydolność nerek i trafił do nas. Czy choroba nerek była powodem, że Rubin wylądował na ulicy?

Kocur jest bardzo przyjazny, jest ogromnym przytulakiem. Akceptuje koty i psy, załatwia potrzeby do kuwety, koci ideał. No tak, tylko te chore nerki. Czy one dyskwalifikują jego szanse na dom?

Rubin wyniki ma dobre, musi przyjmować codziennie leki, dostawać specjalistyczną karmę i stawiać się na regularne kontrole u lekarza weterynarii.

Tel 511 182 856