Rysiek

Ktoś mnie porzucił, zostawił chorego na pastwę losu. Nie interesowało go czy umrę gdzieś pod krzakiem zapomniany. Z każdym dniem stawałem się coraz słabszy, a zdobywanie jedzenia przychodziło mi coraz trudniej. Widziałem po mojej wyliniałej sierści, że staję się coraz chudszy, aż w końcu kości zaczęły wystawać. Próbowałem walczyć jednak moje boki falowały coraz gorzej … Czytaj dalejRysiek